Mały człowiek w sposób naturalny jest twórcą, w tym obszarze wykazuje sporą przewagę nad osobnikami dojrzałymi. W sferze biologicznej, na przykład, aktywność dorosłej jednostki ogranicza się jedynie do przetrwania, natomiast aktywność dziecka jest całkowicie poświęcona budowaniu siebie, stanowi niejako potrzebę pierwszorzędową, której zaspokojenie jest absolutną koniecznością dla optymalnego rozwoju istoty ludzkiej w okresie wzrostu. Z aktywnością wiąże się kolejny obszar tożsamy dla każdego harmonijnie rozwijającego się dziecka w wieku przedszkolnym, a mianowicie ekspresja. Winna ona być rozumiana jako odsłanianie siebie, „stawanie się przejrzystym dla innych, co nie jest możliwe we wszystkich sytuacjach, a co przecież pozostaje podstawowym warunkiem wszelkiego tworzenia siebie w kontakcie z innymi” Istotne dla nas jest założenie, że każde dziecko ma preferowany kanał nadawania i odbioru informacji, który również staje się wiodącą płaszczyzną ekspresji twórczej. Słuchowiec będzie szukał okazji do wyrażania siebie w sposób werbalny lub za pomocą innych dźwięków, wzrokowiec skoncentruje się na komunikatach opartych na konfiguracji przedmiotów w przestrzeni, kinestetyk zaś — penetrując kinesferę najbliższą i dalszą — zechce wyrazić siebie przez zachowania ruchowe. Przyjęcie właśnie idei modalności, jako punktu wyjścia poszukiwań stosownej drogi diagnozowania, w sposób specjalny determinuje procedurę poznawania. Kolejną przesłanką, przyjętą w inicjujących ustaleniach tego opracowania, jest odniesienie pola rejestracji zachowań twórczych dziecka do przestrzeni zabawy. Obserwacja aktywności zabawowej małych dzieci dostarcza na ogół bardzo pozytywnych wrażeń. Wiele w niej radości, spontanicznego odkrywania, hołdowania iluzyjności, będącej kwintesencją dywergencji.