Artykuł jest podsumowaniem dotychczasowej, niezwykle trudnej i oryginalnej pracy B.F. Trentowskiego. Opisuje on m.in., w jaki sposób każdy proces poznawczy może być zagrożony redukcjonizmem, ograniczającym się albo do receptywnej lub percepcyjnej ekstraspekcji, albo do percepcyjnej lub receptywnej introspekcji. Przedstawiona przez autora teoria jest w pełni komplementarna w stosunku do dotychczasowych teorii edukacyjnych i pozwala w edukacji człowieka na kompleksowe sformułowanie treści i funkcji wychowawców i wychowanków w sferze świata zewnętrznego i wewnętrznego. Umożliwia to odejście od skrajnie formalistycznej lub behawioralnej strategii, a także uwzględnienie transgresji i strategii prospektywnych w różnych procesach edukacyjnych, a tym samym znaczne przesunięcie nacisku z edukacji zorientowanej na produkt na edukację zorientowaną na proces. Dlatego też pojawia się próba nakreślenia obrazu modelu rozumienia i praktykowania integralnej dydaktyki łączącej rozrodczość z kreatywnością, myślenie pionowe z poziomym, percepcje z emocjami itd. Permanentny kryzys współczesnej pedagogiki (czasem zbyt pochopnie kojarzonej z postmodernizmem, niedostosowaniem do innych dyscyplin naukowych, a nawet innych dziedzin humanistyki) może zostać przezwyciężony w pewnym stopniu przez dynamikę i inkluzywność „pedagogiki filozoficznej” Trentowskiego, która umożliwia uniknięcie błędów „sztucznego podziału” względnie zjednoczonej przestrzeni myśli i bytu, teorii i historii, szlachetności i pożytku.