Artykuł jest próbą wyjaśnienia zjawiska fundamentalizmu religijnego, postrzeganego jako przejaw globalizacji. Autor pokazuje, że kluczowym motywem fundamentalizmu analizowanego tutaj wyłącznie w amerykańskiej, protestanckiej wersji, jest rekonstrukcja porządku symbolicznego, który został naruszony przez globalną detradycjonalizację i relatywizację. Podważanie norm i reguł kulturowych, które do tej pory były traktowane jako oczywiste, podważa oczywistość „bycia-w-świecie”. Narusza poczucie bezpieczeństwa ontologicznego i w efekcie wywołuje niepokój. Autor widzi ten proces jako liminalność Victora Turnera, gdzie struktura symboliczna uległa rozproszeniu, tożsamości rozmyły się, a porządek czasowy został zakłócony. Liminalność przekształca się w strukturę, a ta ostatnia jest rekonstruowana w trybie dychotomicznym, jak pokazali Durkheim, Lévi-Strauss i Mary Douglas. Taki efekt jest wyraźnie widoczny w wielowymiarowych reprezentacjach i dyskursach religijnego fundamentalizmu, na przykład w opozycji „My” kontra „Oni”. Poczucie bezpieczeństwa jest również odbudowywane poprzez rytualną rekonstrukcję symbolicznego, czasowego porządku, który jest obecny na poziomie indywidualnym (biograficznym), jak i zbiorowym.