W niniejszym artykule kwestia transferów polskiej literatury jest rozumiana dosłownie – jako fizyczne przenoszenie archiwaliów po pisarzach z miejsca na miejsce, do archiwów znajdujących się w różnych krajach i na różnych kontynentach. Spuścizna Aleksandra Wata zostaje potraktowana jako synekdocha losów archiwów innych emigracyjnych pisarzy, takich jak Czesław Miłosz, Zbigniew Herbert czy Witold Gombrowicz. Dopełnieniem tych rozważań jest prezentacja archiwalnych maszynopisów i rękopisów oraz niepublikowanego nigdy zapisu rozmowy Oli i Andrzeja Watów – ówczesnych spadkobierców spuścizny po autorze Mojego wieku – z interesariuszami instytucji takich jak m.in. Muzeum Literatury w Warszawie, Biblioteka Ossolineum we Wrocławiu czy Biblioteka Polska w Paryżu (Jackiem Trznadlem, Krzysztofem Rutkowskim i Markiem Prokopem), debatującymi w latach 80. ubiegłego wieku o przyszłości owego archiwum. Interesująco przedstawia się konfrontacja tej rozmowy, toczonej w specyficznych warunkach politycznych, z dalszymi jego losami. Ta bardzo konkretna problematyka staje się następnie przyczynkiem do podjęcia ogólniejszej refleksji nad dziejami polskich archiwów – skazywanych na owe transfery – w sytuacji permanentnego historycznego kryzysu. Wydaje się, że los naszych archiwów odzwierciedla niepewność losów całej społeczności.