W swoim tekście upominam się o racjonalne i empirycznie weryfikowalne strategie postępowania interpretacyjnego, wskazując na filologię jako źródło intersubiektywnie akceptowalnych kryteriów prawomocności chroniących przed przyjmowaniem retorycznej perswazyjności za miernik wartości interpretacji. Odrzucam zarówno absolutyzowanie różnicy i pluralizmu interpretacji upodobnionej do działalności pisarskiej, jak i instrumentalne traktowanie interpretacji, a więc przypisywanie jej funkcji służebnej względem teorii. Przede wszystkim jednak optuję za taką formą interpretacji, która zamiast akcentować subiektywny, jednostkowy i zdarzeniowy charakter lektury, przyczynia się do budowania wspólnej przestrzeni porozumienia, komunikacji opartej na racjonalnej argumentacji. Opowiadam się za interpretacją jako działaniem posiadającym wymiar nie tylko poznawczy, lecz także dydaktyczny, wspólnototwórczy i terapeutyczny, uczącym kooperacji, negocjowania i uzgadniania znaczeń, dla którego podstawą byłby filologicznie rozumiany tekst, stanowiący płaszczyznę spotkania odmiennych, indywidualnych perspektyw. Oparcia dla takiego modelu aktu interpretacji poszukuję m.in. w koncepcji lektury kolektywnej rozwijanej przez amerykańską socjolożkę Susan Long, w idei „kodukcji” zaproponowanej przez Wayne’a Bootha w jego projekcie etyki lektury, a także w pojęciu „twórczej niesamodzielności” używanym przez Romę Sendykę w jej rozważaniach nad zwrotnymi i relacyjnymi formami tożsamości.