Artykuł dotyczy sprawy przeniesienia szczątków dwóch książąt z dynastii Rurykowiczów, Olega (zm. w 977 roku) i Jaropełka (zm. w 980 roku), którego dokonał w 1044 roku książę kijowski Jarosław Mądry. Z kronikarskich opisów dowiadujemy się, że przy tej okazji kości obydwóch władców „zostały ochrzczone”, a z tego wynika, iż obydwaj Rurykowicze zmarli jako poganie i zostali pierwotnie pochowani według pogańskiego rytuału. Jako że mamy do czynienia z wydarzeniem na Rusi wyjątkowym, pojawiają się pytania o cele, jakie przyświecały Jarosławowi, oraz o zakres czynności, którymi objęty został „chrzest” obydwu książąt. Wiele wskazuje na to, że Jarosławowi chodziło o wzmocnienie prestiżu dynastii oraz powiększenie liczby jej chrześcijańskich członków, przodków ówcześnie panującego księcia. Jako dość ścisłą analogię do czynu Jarosława można wskazać decyzję króla Danii Haralda Sinozębego, który po wybudowaniu w Jelling kościoła około 960 roku, nakazał przenieść do niego szczątki swoich rodziców Gorma Starego i Thyry, którzy dotąd byli pochowani według pogańskich zwyczajów. Można założyć, że przed złożeniem w nowym grobie szczątki obojga także zostały „ochrzczone”. Na istnienie podobnego rytuału w Europie północnej wskazują znaleziska pogańskich grobów w średniowiecznych kościołach. Związane z tym zjawisko powtórnego grzebania pogańskich zmarłych musiało być dość popularne w średniowiecznej Skandynawii, co pokazują z jednej strony znaleziska archeologiczne, z drugiej — przekazy pisane, sagi, a także najstarsze kodeksy prawne. Wiele wskazuje też na to, iż zarówno w Skandynawii, jak i na Rusi, jeszcze długo po konwersji dochodziło do mieszania się chrześcijańskich i pogańskich zwyczajów pogrzebowych. Dotyczy to np. zwyczaju przenoszenia zmarłego przez dziurę w ścianie. Obrzęd ten zawędrował na Ruś ze Skandynawii i, co ciekawe, wiąże się go jedynie z rządzącą dynastią. Należy także brać pod uwagę, że mieszkańcy Skandynawii w rożnych okolicznościach oraz w rożnych miejscach przyjmowali tzw. prima signatio i dzięki temu stawali się katechumenami. Choć nie byli ochrzczeni, mogli uczestniczyć w kościelnych ceremoniach i współtworzyć grupę wiernych. Katechumenat był zapewne bardzo praktyczny w Skandynawii w czasie zarzucania starych wierzeń na rzecz nowej wiary. Pozwalał cieszyć się korzyściami wynikającymi z przynależności do grupy wyznawców Chrystusa, nie oznaczał jednak definitywnego zerwania z pogańską sferą. Świadomość ta cechowała też władców, dla których umiejętność balansowania między światem starych i nowych wierzeń była sprawą niezwykle ważną. Przykłady takiej postawy mamy również na Rusi. Wiele wskazuje na to, że Oleg i Jaropełk otrzymali prima signatio i przed śmiercią nie zostali ochrzczeni. Niemniej jednak, ich status pozwalał Jarosławowi uczynić to przy okazji przeniesienia ich szczątków. Być może, status katechumena był Jaropełkowi potrzebny, gdy stawał się sojusznikiem Ottona II oraz, jak chcą niektórzy, żenił się z jego krewną. Oleg, podobnie zresztą jak jego brat, mógł otrzymać prima signatio, będąc jeszcze dzieckiem, dzięki swojej babce, Oldze. To jednakże pozwalało braciom dziedziczyć władzę po swoim pogańskim ojcu Świętopełku we wciąż pogańskim kraju. Jarosław Mądry dokonał „chrztu” szczątków swych wujów zgodnie z obyczajem znanym i praktykowanym w Skandynawii, który pozwalał władcy rozszerzyć chrześcijański zakres jego dynastii.