Dzięki wykorzystaniu źródeł sądowych zwiększyła się wiedza na temat najazdów na klasztor paulinów w Częstochowie w 1430 roku, oparta dotychczas na tradycji Jana Długosza i wzmiankach w ówczesnych listach. Oprócz Jakuba Nadobnego z Rogowa i Jana Kuropatwy z Łańcuchowa, zaprezentowano również innego uczestnika tej eskapady, a mianowicie Rogalę Wyszel z Kozolina, rycerza z Mazowsza służącego księciu Świdrygielle. Źródła sądowe nie tylko potwierdziły wydarzenia przedstawione przez Jana Długosza, ale przede wszystkim określiły ich przebieg, ujawniając wiele szczegółów, które do tej pory nie zostały opublikowane. Okazało się, że najeźdźcy byli dobrymi znajomymi, którzy doświadczyli problemów finansowych i mieli nadziDzięki wykorzystaniu źródeł sądowych zwiększyła się wiedza na temat najazdów na klasztor paulinów w Częstochowie w 1430 roku, oparta dotychczas na tradycji Jana Długosza i wzmiankach w ówczesnych listach. Oprócz Jakuba Nadobnego z Rogowa i Jana Kuropatwy z Łańcuchowa, zaprezentowano również innego uczestnika tej eskapady, a mianowicie Rogalę Wyszela z Kozolina, rycerza z Mazowsza służącego księciu Świdrygielle. Źródła sądowe nie tylko potwierdziły wydarzenia przedstawione przez Jana Długosza, ale przede wszystkim określiły ich przebieg, ujawniając wiele szczegółów, które do tej pory nie zostały opublikowane. Okazało się, że najeźdźcy byli dobrymi znajomymi, którzy doświadczyli problemów finansowych i mieli nadzieję, że rozwiążą je, okradając bezbronnych mnichów. Prawdopodobnie udział w misjach dyplomatycznych do husytów i Zygmunta Korybutowicza połączył te trzy postacie z Fryderykiem Ostrogskim. 27 marca dwóch z nich (Jakub Nadobny i Jan Kuropatwa) było w Krakowie, a 16 kwietnia, korzystając z działań wojennych i walk husytów o Bytom, wraz z Rogalą z Kozolina i Fryderykiem Ostrogskim, najechali na klasztor. Sprawa szybko wyszła na jaw, ponieważ nie można było obarczyć winą husytów. Król, pomimo gwarancji złożonej przez 9 Polaków należących do kręgu krewnych i sąsiadów oskarżonego, nakazał uwięzienie pozostałych 26 maja 1430 roku. Jan Kuropatwa i Jakub Nadobny byli już przed 19 lipca 1430 roku w wieży zamku w Krakowie. Prawdopodobnie zostali oni uwolnieni przed wyjazdem króla do Litwy, pod koniec sierpnia lub we wrześniu 1430 roku. Po uzyskaniu przebaczenia od Jagiełły niektórzy z nich, jak na przykład Jan Kuropatwa, prawdopodobnie jeszcze przed wyprawą łucka w lipcu 1431 roku, wrócili do służby królewskiej. Rogala z Kozolina został wysłany do Świdrygiełły lub książąt z Mazowsza, ponieważ posiadał dobra na ich terytoriach, i wkrótce został ułaskawiony.