Podczas pobytu w Przedborzu we wrześniu 1370 r. Kazimierz Wielki wybrał się na polowanie, podczas którego spadł z konia i zranił się w lewą goleń. Zmarł nieco ponad miesiąc później. Po jego śmierci pojawiło się pytanie o testament pozostawiony przez monarchę. Dotychczas zdecydowana większość literatury przedmiotu omawiała jego wykonanie jedynie w sensie politycznym (tj. rozpoczęcia panowania rodu Andegawenów w Królestwie Polskim), pomijając jego aspekt dyplomatyczny. Dzięki współczesnej relacji Kroniki Jana z Czarnkowa wiemy, że 8 i 9 listopada 1370 r., a więc zaraz po pogrzebie Kazimierza, który odbył się 7 listopada, Mszczuj sandomierski i Jan krakowski nieoficjalnie otworzyli dokumenty królewskie przeznaczone dla naturalnych synów Kazimierza i księcia słupskiego Kaźka, czyniąc je tym samym nieważnymi. Dokumenty te nie zachowały się. Ze względu na fakt, że problem ten nie doczekał się jak dotąd wystarczającego omówienia w literaturze przedmiotu, warto ponownie przyjrzeć się kwestii testamentu Kazimierza Wielkiego - zarówno w kontekście dyplomatycznym, jak i poprzez porównanie go z (niemal) współczesnymi testamentami spisanymi przez Elżbietę Polską i biskupa krakowskiego Floriana Mokrskiego. Artykuł stanowi próbę dyplomatycznej analizy testamentu Kazimierza Wielkiego oraz oszacowania możliwej formy i liczby dokumentów składających się na ostatnią wolę polskiego króla.