Punktem wyjścia rozmowy z Ewą Zarzycką jest najkrótsza definicja performansu, według której performans to tylko „człowiek, przestrzeń i czas”. Wokół definicji tej osnuwają się kolejne refleksje artystki, prowadząc stopniowo do kwestii związanych z transmedialnością jej praktyk artystycznych i wykorzystaniem archiwum. Jednym z głównych tematów rozmowy staje się zacieranie granic pomiędzy obrazem a tekstem, likwidacja podziałów w obrębie sztuki i myślenia o mediach. Szczególnie wyeksponowany zostaje problem zakorzenienia występów i prac Ewy Zarzyckiej w narracyjności, związany z językowym „zalążkiem” każdego z jej performansów.