Rozłam, który miał miejsce w ruchu ludowym Galicji w 1913 roku, wywołał sensację w życiu politycznym i ostatecznie pogrzebał układ sił istniejący na scenie politycznej przez kilka lat. Powstanie i ostateczna struktura opozycji w Polskim Stronnictwie Ludowym w 1913 roku przeciwko Janowi Stapińskiemu, liderowi PSL, doprowadziły do wyboru komitetu organizacyjnego przyszłego Polskiego Stronnictwa Ludowego „Piast” pod przewodnictwem Wincentego Witosa w Tarnowie 20 grudnia 1913 roku. Przyczyny rozłamu w galicyjskim ruchu ludowym były zróżnicowane i złożone. Wynikały z faktu, że PSL po demokratyzacji wyborów w 1907 roku wprowadziło do Rady Państwa w Wiedniu dużą grupę własnych posłów, którzy zdominowali Koło Polskie. Sukces ten spowodował napływ licznych nowych członków z różnych grup chłopskich, ale także osób, które niekoniecznie reprezentowały interesy chłopów. Miało to wpływ na brak stabilności w polityce kierownictwa partii oraz samego Stapińskiego, który od 1913 roku, po zawarciu sojuszu z konserwatystami w parlamencie austriackim, dążył do przejścia do radykalnej opozycji i porozumienia m.in. z ukraińskimi ugrupowaniami chłopskimi. Sam sojusz doprowadził do powstania tzw. lwowskiej frondy (Bolesław Wysłouch, Jan Dąbski i inni), grupy, która opuściła PSL w 1911 roku (w 1914 roku weszła do nowo utworzonego PSL Piast). W 1913 roku Stapiński zapowiedział zmianę polityki partii i przejście do radykalnej opozycji w parlamencie. Jego brak zdecydowania w wielu ważnych sprawach spotęgował krytykę ze strony niektórych działaczy, w tym Zygmunta Lasockiego. Krytyka dotyczyła nie tylko programu, ale także kwestii finansowych — Stapiński był oskarżany o pozyskiwanie funduszy na działalność z „nielegalnych źródeł”, w tym od jednego z komitetów kolonizacyjno-morskich. Ostra kampania prasowa, m.in. w nowym czasopiśmie „Piast”, oraz wystąpienia przeciw prezesowi PSL na forum parlamentarnym jesienią 1913 roku w związku z nadużyciami finansowymi, niewątpliwie osłabiły jego i tak już mocno nadwątlony autorytet w partii i stworzyły podstawy pod, jak się okazało, nieodległy rozłam.