Polityka okupacyjna władz niemieckich podczas I wojny światowej doprowadziła do odrodzenia ruchów narodowych na terytorium byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego. W końcowym okresie wojny aspiracje elit poszczególnych grup etnicznych, dążących do budowy własnych organizmów państwowych, stały się źródłem konfliktów. Przedmiotem rywalizacji stały się Wilno i Wileńszczyzna. Litwini dążyli do budowy państwa opartego na dominacji kultury i języka litewskiego, z Wilnem jako stolicą, sprzeciwiając się federacji z Polską. Uzyskali poparcie części polityków żydowskich w zamian za obietnicę wprowadzenia autonomii narodowo-kulturalnej, choć Żydzi z Wilna byli zwolennikami koncepcji państwa etnicznego, a nie narodowego. Społeczność polska była podzielona. Mniejszość opowiadała się za nawiązaniem do tradycji wielonarodowego państwa litewskiego, w którym uzasadnione byłoby współistnienie różnych języków, a odnowienie relacji Polski i Litwy chroniłoby kulturę polską i tworzyło potencjał do przeciwdziałania zagrożeniu ze strony Rosji. W polskim obozie dominowała jednak koncepcja inkorporacji Wileńszczyzny wraz z Wilnem do Polski. Najtrudniejszą sytuację miały elity białoruskie, które dążyły do budowy narodu obejmującego zarówno część Wileńszczyzny, jak i Mińska. Niewykształcona świadomość narodowa mas białoruskich oraz brak szerokiej warstwy inteligencji zmuszały białoruskich działaczy do poszukiwania wsparcia zewnętrznego w Rosji, Polsce i na Litwie. Jednak każde z sąsiednich państw miało interesy terytorialne, które kolidowały z aspiracjami białoruskimi. Zwolennicy Piłsudskiego, redagujący w 1919 roku w Wilnie Nasz Kraj, widzieli jedyną szansę na pogodzenie sprzecznych programów w koncepcji wielonarodowej Litwy związanej z Polską federacją. Nie udało im się jednak przekonać ani Litwinów, ani Białorusinów, ani nawet większości polskiego społeczeństwa w Wilnie do tego pomysłu.