Najstarszy pisemny przekaz o brytońskim bohaterze Arturze, chroniącym wyspy przed saksońskim najazdem, pochodzi z IX wieku. Pod wpływem twórczości Geoffreya z Monmouth ów bohater przekształcił się w króla Artura, sprawiedliwego władcę i wielkiego zdobywcę. Rozkwit kultury rycerskiej i dworskiej na zachodzie Europy przyczynił się do powstania romansów rycerskich, których akcja toczy się wokół jego dworu, a główne role odgrywają towarzyszący mu rycerze zgromadzeni wokół Okrągłego Stołu. Na ziemiach polskich kultura rycerska nie rozwinęła się w takim stopniu jak w krajach Europy Zachodniej, lecz jej charakterystyczne cechy docierały tu głównie za pośrednictwem niemieckim i czeskim. Nie dysponujemy dowodami na istnienie polskich wersji legendy arturiańskiej, co nie oznacza, że nie były one znane polskiemu społeczeństwu. W niniejszym artykule pokazano, że arturiańskie dziedzictwo odcisnęło swój ślad także i w kulturze średniowiecznej Polski. Najbardziej wyrazistym dowodem recepcji są dzieła sztuki, lecz tematyka arturiańska mogła inspirować również autorów kronik, czerpano z niej też motywy w heraldyce i sfragistyce. Na znajomość opowieści o rycerzach Okrągłego Stołu na ziemiach polskich wskazuje także pojawianie się imion inspirowanych postaciami literackimi.
Przedmiotem analizy jest opisany przez Bedę Czcigodnego w Historii kościelnej narodu angielskiego epizod zniszczenia pogańskiej świątyni przez świeżo nawróconego kapłana Coifiego podczas chrystianizacji Northumbrii za panowania króla Edwina. Autor podejmuje próbę wyjaśnienia tabu dosiadania ogiera i noszenia broni, które według Bedy obowiązywały pogańskiego kapłana i które Coifi złamał w akcie profanacji. Krytyczne interpretacje badaczy, uznające relację Bedy za chrystianizacyjną fikcję i wywodzące owe zakazy z analogii do norm obowiązujących kler chrześcijański, nie tłumaczą wszystkich elementów narracji. Nie negując literackiej inwencji Bedy, autor argumentuje, że u podstaw przekazu leżała autentyczna tradycja ustna. W zestawieniu z innymi średniowiecznymi źródłami dotyczącymi pogaństwa skandynawskiego oraz innych ludów indoeuropejskich stawia hipotezę, że w Northumbrii w czasach króla Edwina mogła funkcjonować instytucja świętego konia, a jej profanacja u progu chrystianizacji stała się rdzeniem ustnej tradycji, którą sto lat później Beda twórczo wykorzystał.
Artykuł poświęcony jest metodom chrztu udzielanego osobom dorosłym oraz organizacji akcji chrystianizacyjnej prowadzonej przez stronę polską na Litwie iŻmudzi od końca XIV do połowy XV wieku. Omówiono procesy masowego nawracania ludności pogańskiej po przyjęciu chrztu przez wielkiego księcia litewskiego Jagiełłę, które znamy zrelacji Jana Długosza, delegatów polskich ilitewskich na soborze wKonstancji, listów dostojników kościelnych oraz mów dyplomatycznych wygłoszonych przez posłów. Metody stosowane przez władców państwa polsko-litewskiego oraz misjonarzy opierały się na wzorcach wczesnośredniowiecznych, wedle których nawracanie miało się dokonywać poprzez głoszenie Słowa Bożego iprezentowanie wysokiej postawy moralnej przy równoczesnym poszanowaniu wolnej woli pogan. Właśnie ten model misyjny spotkał się zuznaniem uczonych polskich.
Wdalszej części przedstawione zostały zalecenia dotyczące przebiegu chrztu dorosłych, czyli nawróconych pogan. Odpowiednie instrukcje znalazły się wstatuach synodalnych różnych diecezji oraz wpodręczniku pastoralnym Tractatus sacerdotalis napisanym przez Mikołaja zBłonia ok. 1430 roku. Podkreślano wnich konieczność uprzedniego przygotowania katechumena do przyjęcia sakramentu oraz sam przebieg ceremonii chrzcielnej. Przytoczone zostały również różne uwagi ówczesnych uczonych polskich na temat warunków iformy udzielania chrztu. Co istotne, ich wypowiedzi nie ograniczały się jedynie do teoretycznych rozważań, ale przekładały się na praktykę duchowieństwa.
Artykuł jest skoncentrowany na zagadnieniu, któremu do tej pory nie poświęcono whistoriografii osobnych badań, tj. dlaczego Stefan Nemanjić zwrócił się do papieża zprośbą oprzesłanie korony królewskiej akurat w1217 roku. Przedstawiona wtekście drobiazgowa analiza wydarzeń na Bałkanach, ze szczególnym uwzględnieniem stosunków serbsko-węgierskich od początku XIII stulecia, prowadzi do odrzucenia podawanych wcześniej odpowiedzi isformułowania zupełnie nowej. Dotychczas przyjmowano, że Stefan wykorzystał nieobecność króla węgierskiego Andrzeja II, który udał się do Ziemi Świętej na Vkrucjatę, iw tajemnicy przed nim uzyskał koronę od papieża, apomogły mu wtym sojusz zWenecją imałżeństwo zkatoliczką Anną, wnuczką nieżyjącego już doży Henryka Dandolo. Nowa analiza dowodzi, że kluczowe czynniki były inne – słabość Cesarstwa Łacińskiego iprzyzwolenie władcy węgierskiego. Ta sama analiza wskazuje, że w1215 lub 1216 roku Stefan Nemanjić najprawdopodobniej uznał zwierzchnictwo Andrzeja II. Stosunek wasalny idążenie monarchy węgierskiego do zapewnienia bezpieczeństwa granic wczasie planowanej nieobecności pozwoliły Stefanowi uzyskać w1217 roku zgodę Andrzeja II na koronację. Wydaje się, że nieodnowienie stosunku wasalnego przez następnego władcę Serbii Stefana Radosława mogło być przyczyną problematycznego dla historyków najazdu węgierskiego opisanego przez Domencjana iTeodozjusza Chilandarskiego. Przedstawione wartykule ustalenia tworzą razem zupełnie nową interpretację stosunków serbsko-węgierskich wdrugiej itrzeciej dekadzie XIII wieku.
Data publikacji:
03-09-2026
|
Abstrakt
| s. 99-110
Wkościele parafialnym wBielawach (województwo łódzkie, powiat łowicki) znajduje się płyta nagrobkowa zherbem Jastrzębiec. Inskrypcja widniejąca na monumencie honoruje Macieja zBielaw, przedstawiciela zamożnej rodziny Bielawskich, która działała na obszarze dawnej ziemi łęczyckiej. Wartykule podjęto analizę treści inskrypcji isformułowano tym samym kilka spostrzeżeń związanych zwystępowaniem Macieja wźródłach pisanych oraz jego tytulaturą urzędniczą ipredykatem strenuus, które zostały uwiecznione wtreści omawianego zabytku.