Jednym z najistotniejszych rysów kondycji ludzkiej - o czym zwykli przypominać zwłaszcza filozofowie egzystenqi - jest świadomość skończoności. Człowiek wie, że wydany został ślepym zjawiskom przyrodniczym i musi umrzeć. Wie, że w trakcie swego kruchego żywota zdany jest na skonstruowany przez społeczność świat, w którym nie sposób na niczym polegać, bogactwa bowiem rozpływają się, władza w każdej chwili może runąć lub zabić, a bliscy narażeni są na chorobę, szaleństwo i zgon. Blaise Pascal przedstawił to alegorycznie: „Wyobraźmy sobie gromadę ludzi w łańcuchach, skazanych na śmierć; co dzień kat morduje jednych w oczach drugich, przy czym ci, którzy zostają, widzą własną dolę w doli swoich bliźnich i spoglądając po sobie wzajem z boleścią, a bez nadziei, czekają swojej godziny. Oto obraz doli ludzkiej”. Perspektywa niechybnego kresu wprowadza w życie nieusuwalny cień, bezlitośnie powracający problem. Myślenie o śmierci ma charakter wielokierunkowy. Filozofia i teologia poddają badaniu genezę i sens śmierci oraz sferę ideowych konfliktów z nią związanych. Teoria sztuki analizuje obrazy (symbole) agonii i życia pośmiertnego. Nauki biologiczno-medyczne poszukują granicy życia, a także opisują mechanizmy starzenia się organizmu. Lingwistyka zajmuje się interpretacją komunikatów i dyskursów o śmierci.