Celem artykułu jest wprowadzenie czytelnika w problematykę postmodernizmu, fenomenowi kulturowemu, którego istota wymyka się tradycyjnym formułom i strukturom oraz jego wpływowi na nauki pedagogiczne. Dla jednych jest on określeniem zjawisk zrodzonych przez kryzys kultury cywilizacji, dla innych zaś — nazwą pewnego myślenia o świecie, ktore obejmuje nie tylko problemy filozofii, sztuki czy nauki, ale także kreujące kulturę masową zjawiska społeczne. W latach osiemdziesiątych stał się na świecie przedmiotem dyskusji nie tylko w estetyce, filozofii, ale także w naukoznawstwie, teologii, prawie, etyce i pedagogice. Warto zatem zastanowić się nad tym, czy można w postmodernistycznym dyskursie znaleźć przesłanki przemian w wychowaniu i edukaq'i w naszym kraju. Interesujące jest rownież to, w jakiej mierze postmodernistyczne dyskursy mogą inspirować czy prowokować teorię i transformacyjną praktykę edukacyjną. Czy postmodernizm jako nowe zjawisko u progu XXI wieku otwiera pedagogikę na coś, co daje się przewidywać w przyszłości, czy też może sam staje się dla jej dotychczasowych dokonań perspektywą dziejową, historyczną, oceniającą? Niezwykle trudno jest doszukiwać się bezpośredniego związku między edukacją a postmodernizmem. Dyskurs ten wciąż jest niechętnie poddawany analizie metateoretycznej w obszarze nauk o wychowaniu, w tym szczegolnie w odniesieniu do jego praktycznych zastosowań. Nie zostały bowiem jeszcze przełożone na język polski wszystkie oryginalne i najważniejsze dzieła przedstawicieli tego nurtu, a już spotykamy się z negatywną reakcją na ich dotychczasowe rekonstrukcje, streszczenia czy rodzimej odmiany. Nie ulega zatem wątpliwości, że w polityce oświatowej w naszym kraju, jeśli nawet wystąpiły elementy postmodernistycznego myślenia czy praktyki, to na pewno nie za sprawą oświeconych w tym względzie i zachwyconych nim przedstawicieli kolejnych ekip rządzących (o ile w odniesieniu do nich w ogóle można mowić o jakimkolwiek oświeceniu filozoficzno-pedagogicznym).