Artykuł stanowi próbę odpowiedzi na dwa pytania: czy uczeń drugiej klasy gimnazjum dostrzega odrębność rady jako aktu mowy oraz w jaki sposób konstruuje tego typu wypowiedź perswazyjną.
Badanie ankietowe przeprowadzone w szkołach lubelskich wykazało, że większość uczniów ma skłonność do rozszerzania zakresu znaczeniowego danego terminu oraz do utożsamiania pojęć rady i perswazji. Zdaniem uczniów do nakłaniania do określonych zachowań można wykorzystywać zarówno dyrektywne akty mowy, takie jak: groźba, rozkaz czy zakaz, jak i akty niebędące perswazyjnymi, np.: pytania, stwierdzenia czy narracje.
Brak znajomości specyfiki gatunku, jakim jest wypowiedź perswazyjna, powoduje pojawienie się mechanizmu substytucji tekstu, co nierzadko prowadzi do niefortunnych wypowiedzi.
Ograniczona wiedza uczniów na temat rady jako odrębnego aktu mowy oraz sposobów wyrażania intencji perswazyjnych wynika z marginalizacji tych zagadnień w procesie kształcenia językowego oraz w podręcznikach i programach nauczania języka polskiego. Czerpanie przykładów aktów mowy od rodziców, nauczycieli i rówieśników, a także wpływ lansowanej w mediach mody na zachowania agresywne, prowadzą do częstego stosowania w komunikacji społecznej kategorycznych aktów manipulacyjnych, co może rzutować na sposób konstruowania wypowiedzi perswazyjnych.