Tom 22 Nr 1 (2022):



Studia Etnologiczne i Antropologiczne, t. 22 (1)

MUR, MUREK, OGRODZENIE

W najbliższym czasie “wielki, piękny mur” na granicy z Meksykiem raczej nie zostanie ukończony. Ale sama idea prędko nie zniknie i zapewne będzie rozgrzewać atmosferę polityczną w USA jeszcze przez najbliższe lata. Do czego jednak dzisiaj potrzebny jest nam mur na politycznej granicy? Twarda granica – której jednym z pierwszych skojarzeń jest właśnie owa forma architektoniczna – to przecież wyniosła i nieprzyjazna linia, która zakłóca niezwykle ważną dla współczesnego człowieka potrzebę przemieszczania się. Czy zjawisko to należy traktować jako “fantomową tęsknotę za granicami” (żeby użyć sformułowania Franka Jacobsa) – czy może stoi za nią coś więcej; może mur graniczy jest na powrót czymś koniecznym dla dobrobytu i rozwoju współczesnego państwa, a ostatnio także dla epidemicznego bezpieczeństwa? Odpowiedz na te pytania jest o tyle jeszcze trudniejsza, o ile rzadko kiedy mur rzeczywiście stanowi skuteczną barierę przed intruzami. Mur graniczny nie chroni przed migracjami czy zarazkami. Tak było w czasach cesarza Hadriana  – nie inaczej stało się za prezydentury Donalda Trumpa.  Mur – jakikolwiek by on nie był: z kamienia, stali czy betonu – może co najwyżej spowalniać lub ograniczać ludzką mobilność. Powód? W dzisiejszym świecie stabilne, wyraźnie wytyczone granice po prostu nie istnieją. (A może nigdy nie istniały?). To co na zewnątrz z tym co wewnątrz nie da się dziś precyzyjnie oddzielić. Obecnie granice nie pokrywają się obecnie z suwerennością czy władzą polityczną. Czy państwo kończy się na swych granicach, a może dopiero tam, gdzie nie dociera już swym zasięgiem “narodowa” telefonia komórkowa czy przestaje obowiązywać jego waluta? Odpowiedzi na te pytania dla nikogo nie są proste. Myśląc o “krawędziach politycznych” państwa, najczęściej myślimy o granicach lądowych (wyjątkiem są być może tylko w tym względzie “narody wyspiarskie”). To w znacznej mierze zasługa naszego przywiązania do lądu – swoistego terracentryzmu. I tak wikipedia podaje, iż Polska graniczy tylko z 7 krajami. Bierze jednak pod uwagę tylko granice lądowe. To o tyle zastanawiające, iż ich znaczenie w kontaktach międzynarodowych sukcesywnie maleje, wzrasta natomiast rola dróg morskich, lotniczych czy… cyfrowych. Wszystkie stają się dziś prawdziwymi korytarzami w globalnym systemie wymiany i komunikacji. Dlatego też granice we współczesnym świecie różnią się od tych z dnia wczorajszego, ale i mają pewne wspólne elementy. Mianowicie, są wszechobecne,dynamiczne, pofragmentowane i nierzadko głęboko ukryte oraz ściśle powiązane ze światem zaawansowanych cyfrowych technologii. W tomie „Studiów Etnologicznych i Antropologicznych” 22 (1) chcemy  zastanowić się, czym są fizyczne granice obecnie –  a czym były kiedyś. Dobrym pretekstem do tego typu  rozważań są różnego rodzaju graniczne konstrukcje:  mury, murki i ogrodzenia. Te,  jak sądzimy, mówią wiele o idei graniczności na przestrzeni czasu. 

W niniejszym tomie zachęcamy szczególnie do refleksji nad następującą wiązką tematów: 

  • dynamiką infrastruktury granicznej: wartowni, ogrodzeń, checkpointów, międzypaństwowych  centrów handlowych itp.,
  • murem, murkiem i ogrodzeniem jako fenomenami historycznymi, mającymi związek z konkretnymi zjawiskami społeczno-kulturowymi,
  • relacjami muru… i państwa, 
  • murem jako źródłem przemocy i agresji 
  • rolą muru w konstruowaniu “mistycznej geografii”. 

Artykuły

Mariusz Drzewiecki, Robert Ryndziewicz, Tomasz Michalik, Joanna Ciesielska, Ewa Czyżewska-Zalewska, Agnieszka Ryś, Agata Bebel-Nowak, Maciej Kurcz, Włodzimierz Rączkowski, Lidia Żuk
1-59